Legendy o beskidzkich zbójnikach

Gęste beskidzkie lasy oraz szczyty zawsze budziły lekki strach, stąd wiele legend związanych z tym terenem. Wiele z nich dotyczy zbójów lub leśnych demonów.

Jednym ze zbójników jest Klimczok. Miał on urodzić się w Lipowej. Według niektórych z tych legend Klimczok był synem księżnejz bielskiego zamku. Oczywiście był to bardzo szlachetny zbójnik, który odbierał złoto bogatym, by rozdawać je biednym. Klimczok ukrywał swoje łupy w jaskiniach, zwłaszcza w Grocie Klimczoka pod Trzema Kopcami. Groty tej miały strzec demony.

Innym beskidzkim zbójem był Ondraszek. Jest to prawdziwa postać. Ondraszkiem był Ondrasz Šebesta, syn wójta, który urodził się w 1680 r. koło Frydka-Misztka. Zbójnik ukrywał swoje zdobycze w Jaskini Malinowskiej. Niestety, gdy miał 35 lat, zabił go jego towarzysz, gdyż za głowę Ondraszka wyznaczono sporą nagrodę.

Wśród grona zbójników była również kobieta, Katarzyna Skrzyńska. W Kobiernicach miała stać siedziba rozbójników, których hersztem była kobieta. Okradali oni kupców z Węgier, podrózujących wzdłuż Soły. Ich praktyki ukrócił Kazimierz Jagiellończyk, który wydał rozkaz zburzenia ich kryjówki. Herszt bandy miała zostać spalona na stosie w Żywcu.

Have your say:

Fields marked with * are required
Email will not be published